Smak wspomnień – dlaczego niektóre miejsca zostają z nami na dłużej
Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego są miejsca, do których wracamy myślami nawet po wielu latach?
Nie chodzi tylko o jedzenie, wystrój czy lokalizację. To coś więcej — emocje, atmosfera i wspomnienia, które budują się przy stole.
Właśnie dlatego niektóre restauracje zostają z nami na dłużej.
W Restauracji Strakija w Muszynie staramy się, aby każdy Gość poczuł, że pizza może być czymś więcej niż tylko szybkim posiłkiem. Dobra pizza zaczyna się nie od dodatków, nie od sera i nie od sosu…
Jej sercem jest ciasto — chrupiące na brzegach, delikatne w środku i pełne aromatu, który czuć jeszcze zanim trafi na stół.
Gdy zbliża się jesień, Beskid Sądecki przeobraża się w złotą, pomarańczową i czerwoną mozaikę kolorów. W powietrzu unosi się zapach wilgotnej ziemi, a w lasach pełno jest skarbów, które idealnie komponują się z nadchodzącą chłodną porą. To czas, w którym Muszyna, z jej górskimi widokami, spokojem i harmonią natury, staje się idealnym miejscem na odpoczynek. A jeśli dodać do tego wyjątkowe smaki, jakie oferuje Restauracja Strakija, to mamy receptę na niezapomniany jesienny dzień.
Jesień w Beskidzie Sądeckim to wyjątkowy czas – lasy pachną grzybami, w powietrzu unosi się aromat ognisk i suszonych ziół, a dni stają się krótsze i chłodniejsze. To właśnie wtedy organizm domaga się potraw sycących, aromatycznych i rozgrzewających. W kuchni łemkowskiej znajdziemy mnóstwo takich dań – prostych, ale pełnych smaku i historii.
Złota polska jesień w Muszynie – odkryj jej smak w Strakiji
Wrzesień to miesiąc, w którym Beskid Sądecki odsłania swoje najbardziej malownicze oblicze. Liście zaczynają mienić się złotem, czerwienią i pomarańczem, powietrze nabiera świeżości, a widoki z górskich szlaków zapierają dech w piersiach. Złota polska jesień w Muszynie to czas wyjątkowy – idealny na wypoczynek, spacery i chwile spędzone w otoczeniu natury. Ale jesień w Beskidzie to także smaki, które najlepiej oddają charakter tego regionu – proste, tradycyjne i rozgrzewające.
Piwo regionalne i kuchnia górska – duet idealny na sierpniowe popołudnia
Sierpień w Beskidzie Sądeckim ma wyjątkowy smak. Z jednej strony to czas pełen ciepła, spotkań w gronie bliskich i długich letnich wieczorów, z drugiej – idealny moment, by delektować się tym, co w regionie najlepsze: lokalnym piwem i kuchnią inspirowaną tradycją Łemków. A Strakija to miejsce, w którym te dwa światy spotykają się w doskonałej harmonii.
Lato w Beskidzie Sądeckim to czas pełen kolorów, smaków i niezwykłych atrakcji. Muszyna w lipcu tętni życiem – to miejsce, w którym natura spotyka się z kulturą i kulinarnymi tradycjami. Długie, słoneczne dni sprzyjają odkrywaniu uroków regionu, ale wiesz, co sprawia, że wakacyjny wyjazd staje się naprawdę niezapomniany? Połączenie górskich widoków i smaków, które zostają w pamięci na długo.
„Zima, zima, zima, pada, pada śnieg…” słowa tej popularnej piosenki dla dzieci mają niestety coraz mniej wspólnego z rzeczywistością. Śnieżne zimy zdarzają się coraz rzadziej, pokrywa śnieżna nawet jeśli się pojawia, to zwykle jest dość cienka, a wiele dzieci śnieg leżący przez całe tygodnie kojarzy tylko z kreskówek. Ale na szczęście nie wszędzie zima kojarzy się głównie z szarzyzną i błotem. Są miejsca, gdzie na śnieg można liczyć bardzo często, a biały krajobraz cieszy oczy. Gdzie szukać takich miejsc w Polsce? Najwięcej śniegu leży zwykle w górach. To idealny kierunek na zimowe wyjazdy.
Kiedyś każda zima kojarzyła się dzieciom z beztroską zabawą na śniegu i nie mogło w jej trakcie zabraknąć dzikiej jazdy z górki na pazurki na sankach albo ciągnięcia na nich przez rodziców. Jak wszyscy wiemy, te czasy zmieniły się i prawdopodobnie zimy będą coraz cieplejsze z każdym rokiem. Zanim to więc nadejdzie, to możemy spróbować wykorzystać pobyt w Muszynie, by pokazać dzieciom, że kiedyś to były czasy. A i samemu dobrze się bawić, bo, powiedzmy sobie szczerze, z jazdy na sankach można mieć mnóstwo uciechy niezależnie od wieku. Gotowi na wypad na Ślizgostradę?
W przeszłości tereny otaczające Krynicę i Muszynę zamieszkiwali ruscy górale nazywani Łemkami. Ich przodkowie przybyli na te tereny z migracjami wołoskimi w XIV i XV w., a z czasem wykształcili oni swoją własną tożsamość. Jej podbudową była przynależność do kościołów wschodnich – początkowo prawosławnego, później unickiego (grekokatolickiego). Łemkowie zamieszkiwali wschodnią część Beskidu Sądeckiego aż do przesiedleń po II wojnie światowej. Najbardziej widoczną pamiątką po nich są drewniane cerkwie, nieodłączny element tutejszych krajobrazów. Na terenie gminy Krynica miejsca, w których się znajdują, połączono Szlakiem Cerkwi Łemkowskich ułatwiającym ich odkrywanie.
Łemkowska kuchnia tradycyjna była prosta i naturalna. Wyrosła z niedostatku, z jakim musieli mierzyć się mieszkańcy górskich wiosek w Beskidzie Niskim, wschodniej części Beskidu Sądeckiego i zachodnich Bieszczadach. Postna, oparta na produktach, które dawał las i własny ogród, jest dziś ceniona za swoją naturalność i smak, który przywołuje wspomnienia dawnych dni. Wśród dań charakterystycznych dla kuchni łemkowskiej są fuczki, czyli placki z kiszonej kapusty.
Kuchnia łemkowska kształtowała się przez wieki w dolinach Beskidu Niskiego, zachodnich Bieszczadów oraz wschodniej części Beskidu Sądeckiego. To właśnie tu mieszkali ruscy górale – Łemkowie. Po II wojnie światowej zostali przesiedleni na tereny radzieckiej Ukrainy, bądź na tak zwane ziemie odzyskane, czyli na Dolny Śląsk, Pomorze oraz Warmię. Pomimo przesiedleń wiele zwyczajów i tradycji, w tym te kulinarne, przetrwały do dziś. Są kontynuowane zarówno w miejscu obecnego życia społeczności łemkowskiej, jak i na Łemkowszczyźnie, gdzie nawiązują do nich m.in. restauracje regionalne, takie jak Strakija w Muszynie.
Okolice Muszyny są nie tylko niezwykle atrakcyjne widokowo, ale także pełne ciekawostek krajoznawczych, historycznych i kulturalnych. Jedną z nich jest mofeta znajdująca się w łatwo dostępnym miejscu na granicy Złockiego i Jastrzębika. To wyjątkowe miejsce w polskich górach, w którym obserwować można wyziewy dwutlenku węgla w potoku. Można się tu wybrać na spacer, wycieczkę rowerową lub włączyć oglądanie mofety do wycieczki samochodowej po okolicach Muszyny.
Łemkowie, czyli ruscy górale, zamieszkiwali tereny Beskidu Niskiego, wschodniej części Beskidu Sądeckiego oraz zachodniej części Bieszczadów do czasów II wojny światowej. W wyniku zawirowań politycznych końca wojny zostali uznani za ludność ukraińską, utożsamieni z UPA i objęły ich dwie fale akcji przesiedleńczych – pierwsza na tereny ZSRR rozpoczęła się już w 1944 r. i była częściowo dobrowolna, druga przymusowa znana pod nazwą Akcja Wisła miała miejsce w 1947 r. W jej wyniku tereny Beskidu Niskiego opustoszały. Obecnie Łemkowie stanowią tu niedużą mniejszość. Pozostało po nich jednak wiele zabytków kultury materialnej, którą chroni się dziś w muzeach i skansenach. Jednym z nich jest Muzeum Kultury Łemkowskiej w Zyndranowej.
Wakacje z dziećmi to często spore wyzwanie dla rodziców. Zapewnienie atrakcji adekwatnych do wieku i zainteresowań najmłodszych członków rodziny bywa czasem sporym wysiłkiem. Na szczęście coraz więcej miejscowości wypoczynkowych ma w swojej ofercie atrakcje dla dzieci, które pozwalają im wyładować nadmiar energii oraz ciekawie spędzić czas. W Muszynie takim miejscem jest na przykład Ninja Junior Park w Złockim.
Wokół Muszyny lasów nie brakuje, ale jeden z nich jest szczególny. Jeśli zastanawiasz się gdzie pojechać w góry z dziećmi, proponujemy malownicze widoki jakie oferuje Las Lipowy Obrożyska. To Las Lipowy Obrożyska, jeden z nielicznych w całych Karpatach fragment naturalnego boru lipowego, w którym najstarsze drzewa mają nawet 200 lat. Znajduje się zaledwie półtora kilometra od muszyńskiego rynku, na zboczach Góry Mikowej i objęty ochroną rezerwatu przyrody. Jest to wspaniałe miejsce na spacery i krótkie, niezbyt męczące piesze wycieczki.
Tradycyjna kuchnia łemkowska nie była bogata czy wyszukana. Była przede wszystkim kuchnią ludzi biednych, żyjących w wymagających górskich warunkach, którzy używali w niej składników, do których mieli łatwy dostęp – tego, co udało im się wyhodować, czego dostarczały gospodarskie zwierzęta oraz las, a także w ograniczonym zakresie składników możliwych do zakupu na targu w najbliższym miasteczku. Jedną z prostych potraw łemkowskich, które po latach zapomnienia wróciły nie tylko do domowych kuchni, ale i restauracji, jest adzymka.
Łemkowie zamieszkiwali do czasów przesiedleń po II wojnie światowej zwarty obszar od Pasma Wysokiego Działu w Bieszczadach aż po Dolinę Popradu w Beskidzie Sądeckim. Była to ludność rusińska, wyznania grekokatolickiego lub prawosławnego, której tradycje, zwyczaje i kultura odbiegała od zamieszkującej po sąsiedzku ludności polskiej. Jednym z wyróżników tego, jak żyli Łemkowie, była budowa ich zagród, której centralnym elementem była chyża.
Zimowy wyjazd w góry to doskonały sposób na oderwanie się od rutyny i aktywnego spędzenia czasu. Góry zimą to przede wszystkim narty i z taką aktywnością głównie się kojarzą. Ale to nie znaczy, że jest to jedyny sposób na zimową aktywność. W Muszynie na Gości czekają różnorodne formy spędzania czasu, od narciarskich stoków, przez szlaki turystyczne po aktywności pod dachem takie jak Aquapark w kompleksie Klimek lub Lodowisko na Zapopradziu.
Łemkowie, czyli ruscy górale karpaccy, zamieszkiwali do czasów powojennych przesiedleń tereny od Wysokiego Działu w Bieszczadach po okolice Krynicy, Muszyny, Wierchomli i Łabowej w Beskidzie Sądeckim. Teren ich osadnictwa obejmował też południową stronę karpackiego wododziału, gdzie mieszkają do dnia dzisiejszego. Powojenne przesiedlenia w Polsce nie spowodowały jednak zniknięcia tej grupy etnicznej. Żyje ona nadal rozproszona głównie na Mazurach, Warmii, Dolnym Śląsku, a częściowo także w Beskidzie Niskim. I może się pochwalić całkiem pokaźną listą znanych postaci, głównie w zakresie kultury i sztuki.
Ta jedna noc w roku – sylwester. Coś się kończy, coś zaczyna, a każdy czuje, że nie można przejść obok niego obojętnie. Można oczywiście wybrać się na bal, prywatkę czy inną imprezę do klubu. Ale sylwester to też doskonała okazja, by wyjechać i bawić się w innym niż zwykle miejscu. Ze względu na porę roku kierunkiem, który cieszy się szczególnym zainteresowaniem, jest południowa część Polski. Sylwester w górach z balem lub innymi atrakcjami – oto doskonały plan na zakończenie starego i przywitanie nowego roku.
Boże Narodzenie to szczególny czas, który kojarzy się z byciem z rodziną oraz pełną ciepła i miłości atmosferą. Jednak często tę wizję burzą przygotowania i związany z nimi stres. Czy da się go uniknąć? Jest na to doskonały sposób. Wyjazd świąteczny, podczas którego można się w pełni zrelaksować i czerpać radość z bycia z najbliższymi, nie zaś przejmować się tym, czy uszka się rozgotują, a ryba nie dopiecze.
Wyjazd w góry kojarzy się przede wszystkim z wędrówkami po szlakach, a zimą z szusowaniem na narciarskich stokach. Górskie otoczenie, takie jak w Beskidach, sprzyja wszechstronnemu odpoczynkowi i regeneracji sił. Nie zawsze jednak pogoda jest odpowiednia do przebywania na świeżym powietrzu, a także nie każdy lubi całodzienne wędrówki czy przebywanie na stoku. Co wtedy? Czy trzeba nastawiać się tylko na pobyt w hotelu lub przesiadywanie w restauracjach? Nic podobnego! Jednym ze sposobów na uatrakcyjnienie wyjazdu jest relaks w Aquaparku.
Leżąca u podnóży Beskidu Sądeckiego, Muszyna jest popularną, a zarazem kameralną miejscowością turystyczną i wypoczynkową, a także uzdrowiskiem korzystającym z bijących tu źródeł mineralnych. To doskonała baza wypadowa dla osób lubiących górskie wędrówki, jazdę na rowerze, a zimą także szusowanie na nartach lub pokonywanie tras na skiturach lub biegówkach. Jednocześnie Muszyna oferuje też turystom wiele możliwości wypoczynku i spędzania czasu poza szlakami. Dobrze będą się tu więc czuć wszyscy, którzy lubią lub dopiero chcą spróbować wypoczynku w górach.
Przepływający przez Muszynę Poprad to nie tylko jedna z najpiękniejszych polskich rzek, ale także prawdziwy raj dla wędkarzy. Wielu umieszcza ją w absolutnej polskiej czołówce jeśli chodzi o wędkowanie w górach. Nie dość, że otoczenie jest wyjątkowo malownicze, to jeszcze w jego wodach można spotkać prawdziwą królową polskich rzek czyli głowacicę.
Pasmo Jaworzyny Krynickiej w Beskidzie Sądeckim jest dziś obszarem zamieszkiwania grupy Górali Sądeckich, nazywanej też Góralami Nadpopradzkimi lub Czarnymi Góralami. Do czasów powojennych przesiedleń krajobraz kulturowy tej części Beskidu Sądeckiego wzbogacony był przez górali ruskich – Łemków, którzy zamieszkiwali w rejonie Muszyny, Krynicy, Wierchomli i Łabowej. Sąsiedztwo to daje się do dziś zauważyć we wpływach kulturowych u Górali Sądeckich, które zostały przyswojone i są dziś nieodłączną częścią ich tradycji.
Na wschód od Muszyny, niemal nad samym miasteczkiem, wznosi się szczyt zwieńczony przekaźnikiem. Jest dobrze widoczny z każdego miejsca w dolinie i charakterystyczny ze względu na tę właśnie budowlę. To Malnik. Wzniesienie o wysokości 725 m n.p.m., które cieszy się zasłużoną sławą świetnego punktu widokowego i będzie doskonałym celem wycieczek pieszych.
Wyjeżdżając na krótszy czy dłuższy urlop myśli się raczej o pięknej słonecznej pogodzie. Ale niestety warunki nie zawsze są idealne, a i deszcz w naszym klimacie, niezależnie czy to środek lata czy inna pora roku, także może się zdarzyć. Wprawdzie znane powiedzenie mówi, że nie ma złej pogody, a jedynie źle ubrani ludzie, to jednak […]
Grzyby są bogactwem lasów, także tych beskidzkich. Można tu spotkać wiele cenionych i smacznych gatunków. Przyrządzane na maśle, smażone, marynowane czy suszone, dodawane do sosów i zup – ich zastosowanie w kuchni jest bardzo szerokie. Podczas pobytu w górach, wycieczka na grzyby może być też interesującym dodatkiem do innych aktywności, a samodzielnie uzbierane grzyby będą smaczną pamiątką z wyjazdu.
Otoczona ze wszystkich stron górami Muszyna jest doskonałą bazą wypadową dla wszystkich miłośników wędrówek. Od północy opadają tu stoki pasma Jaworzyny Krynickiej w Beskidzie Sądeckim, na południu wznosi się Masyw Dubnego w Górach Leluchowskich oraz słowacka Lubovnianska Vrchovina. Gdzie nie skierować wzroku, tam kuszą porośnięte lasami grzbiety oferujące mnóstwo możliwości wędrowania. Gdzie się wybrać z […]
Dziczyzna kojarzy się bardzo mocno z kuchnią tradycyjną. Mięso z dzika, jelenia, sarny, zająca czy dzikich ptaków, takich jak na przykład bażanty, gościło na stołach naszych przodków, a dziś powraca do łask. Stoi za tym nie tylko jego smak, ale także walory odżywcze. Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy dziczyzna jest zdrowa. Dietetycy nie mają wątpliwości. To jeden z najzdrowszych rodzajów mięsa, a odpowiednio przyrządzony zachwyca walorami smakowymi.
Położona na pograniczu Beskid Sądeckiego, Niskiego oraz Gór Leluchowskich, Muszyna jest kameralną, ale bardzo atrakcyjną miejscowością górską. Doskonale nadaje się na rodzinne wakacje i krótsze pobyty. Malownicze miasteczko otoczone jest górami, a tutejsze szlaki zachęcają do aktywnego spędzania czasu.
Moskole to niewielkie placki, które smaży się na blasze lub rozgrzanej patelni bez tłuszczu. Są jedną z najbardziej znanych potraw kuchni góralskiej i mogą być podawane zarówno jako przekąska, jak i być podstawą pożywnego, a zarazem prostego obiadu. Pomimo tego, że pochodzą z tradycyjnej kuchni to świetnie wpisują się w obecne trendy.
Poliwka, polewka, nazywana także białą polewką, to staropolska zupa, która jeszcze 50-60 lat temu często gościła na polskich stołach. Dziś jest praktycznie zapomniana, choć jest bardzo prostym i smacznym pomysłem na pożywny obiad. Dzięki dodatkowi ziemniaków ze skwarkami może być traktowana jako samodzielny posiłek.
Kuchnia łemków, czyli ruskich górali zamieszkujących Beskid Niski, zachodnią część Bieszczad oraz wschodnie krańce Beskidu Sądeckiego odznaczała się zawsze prostotą. Potrawy przygotowywano z dostępnych powszechnie produktów, dlatego na stołach królowały kasza, potrawy mączne, warzywa takie jak ziemniaki, kapusta czy marchew, a mięsa używano oszczędnie, ponieważ było bardzo drogie. Wiele dań znanych na Łemkowszczyźnie można też spotkać w kuchni ukraińskiej lub kresowej. Jednym z nich są hreczanyki, nazywane też hryczanikami.
Kuchnia łemkowska jest bardzo mocno zakorzeniona w kulturze i tradycji Beskidu Niskiego i Sądeckiego. Odznacza się prostotą i wykorzystaniem dostępnych na miejscu produktów. Choć po II wojnie krajobraz kulturowy tych terenów zmienił się diametralnie, to wiele łemkowskich potraw przetrwało. Jedną z nich jest warianka – zupa przygotowywana na bazie kwasu z kiszonej kapusty.
Muszyna jest nie tylko popularną, choć kameralną, miejscowością turystyczną na pograniczu Beskidu Sądeckiego i Niskiego, ale także funkcjonującym od prawie 100 lat uzdrowiskiem. Występują tu szczawy wodorowęglanowo-wapniowo-magnezowo-sodowe, żelaziste z zawartością litu i selenu, które w połączeniu z podgórskim klimatem oraz licznymi lasami tworzą doskonałą przestrzeń nie tylko do wypoczynku, ale też wspierania zdrowia i lecenia licznych chorób.
Haluszki, gałuszki, hałuski czy kluski scykane to nazwa tego samego dania, którego skosztować można podczas pobytu w górach. Oryginalnie pochodzi ze Słowacji i ma też sporo wspólnego z tyrolskimi spatzlami, ale można je powszechnie spotkać także na polskim Podhalu i w Beskidach. Góralskie szare kluski, jak się je czasem nazywa to bardzo prosta, ale jednocześnie smaczna i sycąca potrawa, którą można podawać z różnymi dodatkami, choć najbardziej klasyczna wersja to bryndzowe haluszki, czyli kluski serwowane z serem i skwarkami z boczku.
Aktywne spędzanie czasu nie jest formą wypoczynku, którą trzeba zarzucać po pojawieniu się na świecie dzieci. Wprost przeciwnie. To właśnie czas, kiedy można na nowo przyjrzeć się swojej aktywności i wciągnąć w nią pociechy. Osoby, które lubią spędzać czas w górach, mają mnóstwo możliwości by od najmłodszych lat, a nawet miesięcy, przyzwyczajać dzieci do takiej formy spędzania wolnego czasu. Oczywiście będzie to wymagało przestawienia się na łatwiejsze trasy i nieco większych przygotowań, ale wyjazd w góry z dziećmi to przepis na wspaniałą przygodę.
Ruszając na górskie szlaki mamy zwykle przed sobą wizję pięknych widoków, zielonych lasów, a w uszach słyszymy szum wiatru. Raczej niewiele osób myśli wówczas o pakowaniu czy wyposażeniu. Tymczasem właściwego spakowania plecaka nie można lekceważyć, ponieważ często decyduje o bezpieczeństwie wycieczki, przed wyjściem na szlak należy zaś koniecznie zadbać o właściwy ekwipunek w góry.
Nieodłącznym elementem górskiego krajobrazu są stada pasących się owiec. Tradycje związane z wypasem mają swoje początki jeszcze w średniowieczu, kiedy na tereny polskich Karpat przybyli wołoscy pasterze. To im zawdzięczamy nie tylko samą technikę wypasu, ale także nazewnictwo z nim związane. W Rumunii, na Ukrainie, w Polsce i na Słowacji prosząc o branzę czy bryndzę dostaniemy owczy, słony ser, stado będzie nocować w koszarze, a dojenie odbywać się będzie do skopka. Wypas i wyrób sera to jeden z elementów góralskiej kultury. A dla turystów to możliwość spotkania z wciąż żywą tradycją pasterską.
Gwara góralska, czyli zrozumieć górala Górale karpaccy zamieszkują w Polsce Beskidy, Pieniny oraz Tatry i Podhale. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych grup etnograficznych, wyróżniająca się żywą, wciąż kultywowaną kulturą, tradycjami, muzyką oraz gwarą. To właśnie gwara, ze specyficzną wymową i słownictwem jest tym, co już w pierwszej chwili jest widoczne, a właściwie słyszalne, dla przybywającego […]
Beskid Sądecki jest doskonałym miejscem wypoczynku zarówno latem, jak i zimą. Gdy spadnie śnieg swoje bramy otwierają liczne stacje narciarskie. Można wybierać między kameralnymi rodzinnymi ośrodkami i dużymi stacjami o licznych trasach. Szeroki jest też wybór poziomów trudności bo Beskid Sądecki czeka zarówno na początkujących, jak i zaawansowanych narciarzy i snowboardzistów. W górach wytyczone są też liczne trasy do narciarstwa biegowego.
Muszyna, niewielkie miasteczko i uzdrowisko na pograniczu Beskidu Sądeckiego, Niskiego i Gór Leluchowskich może się poszczycić długą i bogatą historią. Jest też pięknie położone, otoczone lasami, a okoliczne góry zapraszają do dłuższych i krótszych wycieczek. Naturalne piękno górskich terenów kojarzy się z harmonią, wyciszeniem i spokojem. Najlepszym zaś ich uzupełnieniem jest pełne naturalnych smaków i doskonale skomponowane jedzenie. Rodzi się więc pytanie – gdzie smacznie zjeść w Muszynie?
Aktywny wypoczynek to zdecydowanie coś, co zyskuje na popularności. Coraz rzadziej wybieramy samo opalanie się na plaży przez dwa tygodnie urlopu, a sięgamy po rozwiązania, które dostarczą nam więcej wrażeń – zwiedzanie, piesze wycieczki górskie, a także wiele innych. Właśnie dlatego polskie góry są miejscem, do którego z chęcią wracamy – za każdym razem możemy odkryć zupełnie nowe miejsca, krajobrazy, a także smaki regionalne. Nic dziwnego, że Muszyna cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Tutaj mamy możliwość spędzenia spokojnego urlopu w okolicach natury, ale jednocześnie znajdziemy mnóstwo atrakcji w Muszynie, dzięki którym nawet przez moment nie odczujemy powiewu nudy. Sprawdź, co musisz zobaczyć w okolicach Beskidu Sądeckiego, by zapamiętać to miejsce na zawsze!
Jeśli jesteś fanem dań tradycyjnej kuchni polskiej i ukraińskiej czy rosyjskiej, to z pewnością przypadnie ci do gustu także kuchnia łemkowska. Jedzenie przygotowywane w oparciu o naturalne składniki, różne wraz ze zmianami pór roku. Najlepiej smakuje kosztowane w okolicach, w których żywy jest jeszcze duch Łemków, zaradnych i pogodnych pasterzy i rolników, kochających nostalgiczną muzykę i długie opowieści przy kominku, ale proste przepisy możesz wypróbować również w domu.
Łemkowie to lud, który na tereny obecnej Polski dotarł prawdopodobnie ok. XIII-XIV w. Charakteryzowali się oni własnym językiem i kulturą, bogatą ustną twórczością ludową i zdolnością do przetrwania w trudnych, górskich warunkach. Tradycyjny Łemko to pasterz bydła, a Łemkini jest niedoścignioną kucharką i bajarką. Kuchnia łemkowska to nie tylko smakowite potrawy, ale także opowieść o historii i kulturze Łemków, którą warto poznać i docenić.