Warianka – Smaczna łemkowska potrwa

Warianka – smaczna łemkowska potrawa

Kuchnia łemkowska jest bardzo mocno zakorzeniona w kulturze i tradycji Beskidu Niskiego i Sądeckiego. Odznacza się prostotą i wykorzystaniem dostępnych na miejscu produktów. Choć po II wojnie krajobraz kulturowy tych terenów zmienił się diametralnie, to wiele łemkowskich potraw przetrwało. Jedną z nich jest warianka – zupa przygotowywana na bazie kwasu z kiszonej kapusty.

Łemkowska zupa z kapusty

Górskie tereny Beskidu Niskiego i Sądeckiego nie były najłatwiejszym terenem do mieszkania. W uprawie dominowały proste warzywa, które nie potrzebują dobrej gleby. Dlatego w kuchni łemkowskiej używało się m.in. bardzo dużo kapusty i ziemniaków. Kapustę zakiszoną na jesieni można było jeść aż do wiosny. Była cennym źródłem witaminy C w trudnym, zimowym czasie. A pochodzący z niej kwas używany był jako baza zupy. Nazywano go warem, skąd wzięła się jej nazwa – warianka.
W niektórych miejscach w Galicji można też spotkać wariankę przygotowywaną na kwasie z kiszonych buraków. Jednak jest to przetworzenie oryginalnego łemkowskiego przepisu.

Warianka kiedyś i dziś

Łemkowie byli ludźmi biednymi, a ich kuchnia była bardzo prosta. Dlatego oryginalna warianka to po prostu zupa ugotowana na kwasie kapuścianym, z dodatkiem gotowanych ziemniaków i czosnku. Czasami była zabielana mąką, żeby ją zagęścić, ale występowała też w formie czystej. W oryginalnym przepisie dodawanie do warianki skwarków czy mięsa było bardzo rzadkie, ponieważ produkty te były w ubogiej kuchni Beskidu Niskiego i Sądeckiego towarem deficytowym. W roli tłuszczu występował czasem olej lniany.
Dziś łemkowska warianka zyskała nieco więcej dodatków. Często wkrawa się do niej kapustę kiszoną i dorzuca skwarki lub mięso np. z żeberek. Aby była bardziej aromatyczna, przyprawiana jest kminkiem i liściem laurowym. Podobnie jak dawniej, można ją spotkać zarówno w wersji czystej, jak i zabielonej.

Przepis na wariankę klasyczną

Do przygotowania warianki potrzebnych jest zaledwie kilka składników, które połączone dają aromatyczną i rozgrzewającą zupę najlepiej smakującą zimą.

Składniki:

– 300 ml kwasu z kapusty kiszonej,
– 2 średnie ziemniaki,
– 2 łyżki mąki pszennej,
– 300 ml wody,
– garść kiszonej kapusty,
– wędzone żeberko,
– boczek lub słonina na skwarki (można w zamian dodać łyżkę oleju lnianego),
– 3 ząbki czosnku,
– kminek, ziele angielskie, pieprz, liść laurowy do smaku.


Kwas połączyć z 200 ml wody i zagotować wraz z żeberkiem. Zamiast mięsa można użyć np. szklankę przygotowanego wcześniej bulionu. Całość gotować około 30 min. Po tym czasie doprawić pieprzem, liściem laurowym, kminkiem i zielem angielskim. 2 ząbki czosnku przecisnąć przez praskę i wrzucić do zupy. Kapustę (ma być dodatkiem, a nie głównym elementem zupy, więc należy dodać jej niewiele – garść jest w zupełności wystarczająca) pokroić drobno i wrzucić do garnka. Gotować dalej na małym ogniu.

W osobnym garnku ugotować ziemniaki. Najlepiej sprawdzają się gotowane w mundurkach, ale można je też obrać przed gotowaniem.
100 ml wody rozrobić z dwoma łyżkami mąki i wlać do zupy, żeby ją zabielić. Dodać ostatni ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę. Zagotować.
Boczek lub słoninę pokroić w kostkę i usmażyć skwarki.
Chcąc uzyskać zupę czystą, a nie zabielaną, nie dodawać mąki rozrobionej z wodą. Skwarki można zastąpić łyżką oleju lnianego.
Zupę podawać z ziemniakami i skwarkami (lub olejem lnianym).

W Strakija ten przepis potraktowaliśmy jako bazę, by móc zaserwować Gościom autorską wersję warianki.

Popularne Posty

Ferie Zimowe

„Zima, zima, zima, pada, pada śnieg…” słowa tej popularnej piosenki dla dzieci mają niestety coraz mniej wspólnego z rzeczywistością. Śnieżne

Czytaj Więcej »
Przejdź do treści